Z okazji 11 listopada, mam dla Was króciutki, leniwy wpis – w końcu święto. Piszę, bo chciałabym się pochwalić, przygotowałam pyszną kawę aksamitną, idealną by sobie dogodzić w to piękne, słoneczne a przede wszystkim wolne popołudnie.
Przepis:

  • 200 ml świeżo zaparzonej kawy
  • 50 ml Amaretto
  • 1 czubata łyżka cukru
  • 1 łyżeczka kakao
  • 40 ml śmietany 30%
  • Szczypta chili
  • Starta czekolada do posypania (ja posypałam kawałkami orzechów)

Śmietanę ubijamy i odstawiamy do lodówki. Zaparzamy kawę, w międzyczasie cukier podgrzewamy w rondelku. Gdy się lekko skarmelizuje wlewamy Amaretto i mieszamy do rozpuszczenia karmelu. Wlewamy wszystko do kubka, dodajemy kakao, szczyptę chili i mieszamy. Następnie nakładamy na wierzch bitą śmietanę i posypujemy starą czekoladą.
Źródło: http://issuu.com/greencanoe/docs/style_2012-1

 

Dla mnie wersja bez alkoholu, dla męża full wypas – bardzo chwalił! Cukier i Amaretto nadają aksamitny, karmelowy smak. Śmietana idealnie współgra z resztą składników, dodając łagodności. Chili delikatnie drapie w gardle, wzbogacając całość nutą pikanterii.

Przygotowanie kawy – aksamitki, nie wymaga dużo roboty ani czasu, a efekt jest powalający.

ds-kawa

 

Więc jeśli macie chwilkę, a popołudniowa kawa jeszcze przed Wami to polecam przygotowanie sobie tego specjału i gwarantuję, że będziecie zachwyceni.

 

Pozdrawiam!