Będąc żoną, matką i nazwijmy to po imieniu, kurą domową zauważyłam, jak bardzo doceniam tą chwilę, kiedy mąż jest w pracy, dziecko śpi a ja mogę pobyć sama z sobą.W spokoju napić się dobrej kawy, na dworze jest coraz cieplej, już niedługo będzie można było wyjść z kawą na balkon i chwilę posiedzieć na świeżym powietrzu wśród pachnących kolorowych kwiatów lub tak jak w moim wypadku, wśród żółtych bratków. W tym roku postanowiłam balkon obsadzić żółtymi bratkami, jakoś tak ostatnio stęskniłam się za tymi kwiatami, a żółty kolor nawet w pochmurne dni dodaje jakby trochę słońca. Lubię bratki, chyba dlatego, że nie wymagają dość dużej pielęgnacji.

Gdy mam tą „chwilę dla siebie” lubię też poczytać fajną, lekką, babską książkę. Szczerze przyznam się, że od bardzo bardzo długiego czasu nie potrafiłam znaleźć czasu na czytanie, sama nie wiem dlaczego, może po prostu z czystego lenistwa. Ale wzięłam się w garść. W niedzielę zaczęłam czytać książkę, a raczej postanowiłam kontynuować jej czytanie bo nadgryzłam ją już jakiś czas temu, tyle że wolałam zacząć ją od początku, żeby sobie przypomnieć akcję. Jak zaczęłam, tak w każdej wolnej chwili czytam, no teraz to piszę do Was posta bo to też jest dla mnie ważne i jakby nie było, to też miłe spędzanie tej „chwili dla siebie”.

W wolnym czasie, tym tylko dla siebie lubię też snuć plany (na razie tylko plany) bo jestem zdania by coś było naprawdę dobre, musi być naprawdę dobrze zaplanowane. Tak więc lubię snuć plany, o wnętrzu, o naszym azylu. Chcę w naszym nowym mieszkaniu, stworzyć niesamowite wnętrze. Siłę wnętrza i jego urok tworzą szczegóły, dodatki. Dlatego zaplanowanie czegoś iście wyjątkowego zabiera cholernie dużo czasu, ale ja to kocham! Potrafiłabym spędzać masę czasu dziennie (i nocnie) 🙂 przeszukując sklepy on-line z dodatkami, meblami, tkaninami i szukać tego co naprawdę jest mi potrzebne. Czasem jest to trochę flustrujące bo ciężko znaleźć coś tak idealnego jak w naszej wyobraźni, trzeba szukać do skutku a w końcu się uda.

Lecz nie do końca o tym chciałam pisać, tytuł postu brzmi trochę inaczej. Dlaczego ważny jest ten czas dla siebie, a nie co w nim robię – wybaczcie – mam dziś dobry dzień i słowotok, zarówno w mowie jak i w piśmie, jak widać. Dobry dzień zawsze zaczyna się od dobrego poranka, a dobry poranek od dobrego śniadania. Croissant, tak to on dziś wprowadził mnie w ten szczególny nastrój lecz nie tylko dobre jedzenie jest ważne, ale przede wszystkim jego oprawa. Trzeba otaczać się pięknymi rzeczami, wtedy też piękny staje się świat.

Każda kobieta, która ma taką chwilę dla siebie, wystarczy nawet 30 minut każdego dnia, staje się jakby uskrzydlona. Po takim czasie dla siebie, można góry przenosić. Ważne jest by ta chwila, nie była zmącona niczym innym, niech to będzie czas tylko i wyłącznie dla Ciebie, rób wtedy to na co masz ochotę, a jeśli nic Ci się nie chce, to po prostu usiądź wygodnie lub połóż się, zamkij oczy i trwaj. Lubisz wieczorem wziąć ciepłą kąpiel, ale przeszkadza Ci to, że nie pozmywałaś jeszcze po kolacji, albo że mąż siedzi sam i ogląda jakiś film bez Ciebie? Zapomnij o tym, w ogóle się tym nie przejmuj, nie myśl o tym. Niech ta kąpiel będzie Twoją najlepszą kąpielą na świecie. Nalej sobie pełną wannę ciepłej wody, dodaj dużo płynu by powstało dużo piany, dodaj kilka kropel ładnie pachnącego olejku, zgaś światło, zapal świece lub boczną lampkę, tak by Cię nie rozpraszała, nalej sobie lampkę wina i rozkoszuj się tą chwilą. Prawda, że cudownie? Czerp radość z każdej takiej chwili, nawet tej krótkiej. Poczujesz się szczęśliwsza, piękniejsza. Celebruj tę chwilę, kochaj ją.

W ciągu dnia jest mnóstwo takich chwil, które można celebrować, ale w biegu nawet tego nie zauważasz, ważne jest żeby nie rozpraszać się innymi rzeczami, pijesz kawkę ale myślisz że trzeba zadzwonić do banku, co zrobić na obiad i że z dzieckiem trzeba wyjść na dwór? Błąd. Pijesz kawkę to delektu się nią, myśl o tym jaka jest pyszna i jak miło siedzieć i pić tą kawę właśnie teraz, z Twojego ulubionego kubka. Masz ochotę obejrzeć jakiś film? Obejrzyj to co chcesz a nie to o czym ciągle mówią Twoi znajomi, a Ty nie masz pojęcia co to takiego i czujesz się gorsza. Nic bardziej mylnego, nie jesteś gorsza – jesteś sobą.

Chwila dla siebie, nie tylko ma pomoc Ci odpocząć i się zrelaksować, ma też pomóc Ci zaakceptować to jaką jesteś i to co lubisz, a nie kazać Ci lubić to co lubią inni.