Nie ma zimowego kwartalnika. To znaczy jest ale w rozsypce, nie starczyło mi czasu żeby go złożyć i opublikować, a to dlatego że w tym roku ze względu na powstałe okoliczności robimy sobie wigilię sami. Powem Wam, że pracy jest co nie miara, porządki przedświąteczne, zakupy, prezenty, ciasteczka, choika i potrawy to rzeczywiście ogrom pracy.

Nie ma zimowego kwartalnika, ale to co miało się w nim znaleźć, znajdzie się tutaj, na blogu w postaci osobnych wpisów.

Dziś jednak nie o przepisach lecz o życzeniach, korzystając z okazji że jest bardzo wcześnie rano i domownicy jeszcze śpią, więc nie będę rozpijać się w kuchni, siadam i piszę dla Was kilka słów prosto z serca, nie chce by życzenia te były oklepaną regułką.

Chciałabym, kochani moi czytelnicy, życzyć Wam z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia dużo zdrowia, wszyscy życzą sobie „Wesołych świąt” zapominając o tym że przecież zdrowie jest najważniejsze. Życzę Wam również miłości, pielęgnujcie to uczucie bo jest bardzo cenne, życzę Wam aby udało się przywrócić wzorce sprzed trzech, pięciu, dziesięciu, dwudziestu lat, kiedy miłość była gorąca i namiętna, pamiętacie buziaki na dzień dobry i na dobranoc? Wspólne oglądanie filmów wtuleni w siebie? Spacery za rękę? W natłoku codziennych obowiązków zapominamy o tych mały, ale ważnych rzeczach. Spędźcie święta rozmawiając i wspólnie spędzając czas, tak po prostu. Życzę Wam spokoju, zatrzymaj się, zwolnij, to Twój czas wykorzystaj go jak najlepiej. Życzę Wam dużo uśmiechu, pogody ducha a mniej stresu. W końcu standardowo życzę Wam zdrowych i wesołych świąt, spędzonych w gronie najbliższych, radości i miłości, wspólnych rozmów przy dźwięku kolęd, przebaczenia, zgody. Upominku pod choinką, bo to zawsze miły gest. Aby w tym roku się nie przejeść (choć wiem że to nie możliwe).

Odnajdźcie w sobie siłę i spokój. Przeżyjcie te święta wyjątkowo i niech żadne przyziemne sprawy nie zepsują tej magicznej atmosfery.