Wracam z podsumowaniami tygodnia, ostatnio trochę to zaniedbałam, ale to dlatego, że maluszek pochłania każdą naszą wolną chwilę, czas jest dopiero wieczorem, ale czasem jestem już tak zmęczona że marzę tylko o łóżku.

Wracam i łączę podsumowanie dwóch tygodni, tak wyjątkowo.

Mając w domu noworodka świat kręci się praktycznie w okół niego, od niego uzależniony jest cały plan dnia. Czas pędzi jak szalony, nie wiem która jest godzina ani jaki jest dzień tygodnia, weekendy rozpoznaję po tym, że mąż jest w domu i Lilka 🙂

Jeszcze nie potrafimy się dobrze zorganizować z dwójką dzieci, musimy się nauczyć organizacji czasu, co w naszym przypadku jest nie lada wyczynem.

  1. Zdjęcie tygodnia:

2. Film tygodnia:

Nie ma czasu na oglądanie filmów 🙂 ale zaczęłam oglądać na Netflixie program o gotowaniu „Zumbo’s just desserts”, dopiero zaczęłam go oglądać więc nie będę się dużo wypowiadać na jego temat, jest to coś w rodzaju Master Chef, uczestnicy przygotowują różnego rodzaju desery. Może za tydzień będę w stanie więcej Wam opisać na ten temat.

3. Co nowego na blogu:

Udało mi się w ostatnim czasie napisać tylko, albo aż, dwa wpisy. Kto jeszcze ich nie czytał to zapraszam do lektury

http://domoweserduszko.pl/2018/03/wymiar-ciazy/

http://domoweserduszko.pl/2018/03/zupa-marchewkowa-z-ryzem/

4. Z czego jestem zadowolona:

Jestem szczęśliwa i spełniona, mimo że zmęczona i niewyspana. Jestem zadowolona z tego, że mogę cieszyć się wspaniałą rodziną, zdrowiem, dziećmi. Jestem zadowolona z tego, że w ciągu dnia uda mi się wyszarpać kilka chwil by poświęcić je Lilce, w tym czasie bawimy się, kąpiemy, czytamy bajki, albo tak jak ostatnio jedziemy na małe zakupy (jak to kobiety!) 🙂