Znowu ten tydzień tak szybko minął, gdy piszę co tydzień te podsumowania zdaję sobie sprawę jak szybko czas ucieka, niedawno rozpoczęłam ten cykl wpisów, niedawno pisałam Wam, że ma urodzić się Janek, że już nie mogę się doczekać. A dziś? Dziś Janek ma już skończone 9 tygodni!

W zeszły tygodniu pogoda nas trochę rozpieściła, uwielbiam gdy świeci słońce, korzystaliśmy z pogody na maksa.

  1. Zdjęcie tygodnia

Na Instagramie w tym tygodniu, najbardziej podobało Wam się zdjęcie dania – kaszy z sosem warzywnym, przepis możecie znaleźć na blogu http://www.lifemanagerka.pl

2. Co nowego na blogu

W tym tygodniu opublikowałam dwa wpisy.

http://domoweserduszko.pl/2018/04/zapiekany-seler-naciowy/

oraz wpis sponsorowany o kolorowankach

http://domoweserduszko.pl/2018/04/kolorowanka-niby-nic-a-jednak/

3. Co nowego u nas

Janek rośnie jak na drożdżach. Lilka ma etap na obrażanie się i jeśli coś jest nie po jej myśli to się obraża i najczęściej płacze najbardziej wkurzającym płaczem na świecie. Może to bunt trzylatka? Weekend spędziliśmy rodzinnie, kameralnie tym razem w domu. Byliśmy tylko na kawie w kawiarence Strefa 11 w Katowicach, mnie się tam bardzo podobało, Tomkowi trochę mniej. Wystrój piękny, obsługa miła, kawa smaczna – czego chcieć więcej?

Janek coraz więcej gaworzy, ma już swoje ulubione miejsca w domu, nie przypominam sobie aby Lilka w jego wieku tyle gaworzyła, chyba jeszcze nic nie mówiła… Może dlatego teraz ma takie problemy? Może faktycznie doszło do małego niedotlenienia w czasie porodu? Tego się już nie dowiemy, pozostaje nam dużo ćwiczyć a wszystko będzie dobrze. W głowie kołacze mi pomysł na cykl wpisów o ćwiczeniach logopedycznych, które wykonujemy, ale nie wiem co z tego wyjdzie, nie wiele mam czasu w ciągu dnia na zajmowanie się blogiem, a kolejny cykl to kolejne godziny poświęcone blogowi, nie wiem czy uda mi się znaleźć na to czas.

4. Z czego jestem zadowolona

Cieszę się, że mamy tak piękną pogodę, spędzamy dużo czasu na dworze. Cieszę się, że dzieci są zdrowe, to jest najpiękniejsze co nas w życiu spotkało. Udamy nam się te dzieciaki 🙂