Nadszedł czas na kolejne tu i teraz, kwiecień za nami, to był piękny miesiąc pod względem pogody.

Zaliczyliśmy kilka mini wycieczek. Spędziliśmy mnóstwo czasu na dworze i korzystaliśmy z pogody na maksa.

CHCIAŁABYM…

Chciałabym móc wyjść gdzieś z mężem bez dzieci. Wiem, że to pragnienie nie zostanie spełnione przez kilkanaście najbliższych miesięcy, ale przynajmniej mogę tutaj o tym napisać.

CZUJĘ SIĘ…

Spełniona, ale też sfrustrowana. Spełniona, bo zawsze chciałam mieć więcej niż 1 dziecko, dopóki nie miałam dzieci marzyłam o trójce, dziś dwójka zdecydowanie mi wystarczy, czuję się spełniona jako matka, mam dwójkę dzieci, zdrowych i najwspanialszych na świecie.

A dlaczego czuję się sfrustrowana? Bo nadmiar obowiązków mnie przytłacza do tego stopnia, że wieczorem jestem tak zmęczona, sfrustrowana i zła, że mam ochotę się poćwiartować. Opieka nad Jasiem pochłania zdecydowaną większość czasu, a jest jeszcze Lilka, dom i milion innych rzeczy. Nie potrafię się z tym wszystkim wyrobić, mieszkamy w Katowicach sami, więc nie możemy liczyć na pomoc na przykład babci czy innej ciotki-klotki. Mąż cały dzień pracuje, wiec jestem sama i spisana tylko na siebie, nie wyrabiam się z obowiązkami więc flustracja we mnie narasta z godziny na godzinę. Wieczorem, kładę się z myślą, że jutro dam radę, następnego dnia gdy widzę że znów się nie wyrabiam, znów się denerwuję, narasta flustracja i tak w sumie koło się zamyka…

JESTEM WDZIĘCZNA ZA…

Za ten miniony miesiąc, to był naprawdę piękny miesiąc. Oby maj też się spisał.

POTRZEBUJĘ…

Nabrać dystansu

CIESZĘ SIĘ…

Że udało mi się trochę rozruszać blog, w kwietniu udało mi się rozpocząć współpracę z dwoma klientami. Jedna już jest zakończona, w ramach tej współpracy na blogu pojawiły się dwa wpisy: o kolkach niemowlęcych i kolorowankach. Druga współpraca jest w trakcie.

CZEKAM NA…

Dzień matki 😉 planuje w tym roku celebrować ten dzień i świętować. Ciekawe czy coś z tego wyjdzie.

CZYTAM…

Bardzo rzadko, bo tylko w wolnych chwilach, ale czytam książkę „ostatnie dziecko lasu”.

PRACUJĘ NAD…

Blogiem i albumem dla Lilki, z tym albumem to muszę się porządnie wziąć do roboty bo takie mam tyły, że wstyd. Pracuję nad aranżacją naszego salonu, mam nadzieję, że w maju uda mi się zrealizować plan i będę mogła się Wam pochwalić zdjęciami.

Taki był mój kwiecień.