Czy kiedyś w końcu uda mi się napisać podsumowanie tygodnia o czasie? Póki dzieci są małe to chyba nie. Jak typowa matka siadam do pracy gdy młodsze śpi, a że śpi ostatnio bardzo mało w ciągu dnia mam też bardzo mało czasu na pisanie wpisów.

1 Zdjęcie tygodnia:

Ostatnio bardzo mało nas na Instagramie. W ostatnim tygodniu maja pojawiły się tam tylko dwa zdjęcia. W ostateczności spośród tych dwóch, najbardziej podobało Wam się…

warzywa

#warzywaowoce

2. Co nowego u nas

Lilka się nam lekko rozchorowała i tych kilka dni przed Bożym Ciałem była w domu, w długi weekend mieliśmy gości, nie odpoczęłam w ogóle, tydzień był bardzo intensywny. Nawet na blogu nie pojawił się ani jeden nowy wpis, ale mam przygotowanych kilka szkiców więc mam nadzieję że w ciągu kilku dni coś nowego wskoczy.

3. Z czego jestem zadowolona

Z tego, że pogoda sprzyja i codziennie możemy zaliczyć spacer a czasem nawet dwa 🙂 Odkryłam, że spacer ma u nas zbawienną moc i leczy wszystkie „bolączki” począwszy od niewyspania, zły humor, bóle brzuszka po krótkie drzemki i na marudzeniu skończywszy 🙂 jednym słowem spacer nam bardzo bardzo pomaga i gdy tylko widzę, że Jaś marudzi, nie chce spać albo gdy ja nie czuję się zbyt dobrze, pakuję małego do wózka i w drogę, tereny wokół domu mamy bardzo fajne, zielone, jest też las. Obcowanie z naturą na naprawdę dobry wpływ na wszystko. A po takim godzinnym spacerku mały potrafi czasem przespać 2 godziny (czasem 3 ale to już od święta) 🙂