Dwa lata temu, właśnie w dzień Wszystkich Świętych wraz z mężem lepiliśmy stronę domoweserduszko.pl co się od tej pory zmieniło? Na blogu zmieniła się szata graficzna. Przybywa coraz to więcej czytelników, co dla mnie jest największym sukcesem. A co zmieniło się u nas w domu? Dla mnie blogowanie stało się ważną częścią życia. Tak jak kiedyś już wspominałam w którymś z moich wpisów, prowadzenie bloga to styl życia. Bloger ciągle myśli o swoim blogu i o wpisach. Dalej podtrzymuję te słowa, tak jest. Cokolwiek bym nie robiła, myślę czy to nadaje się na blogowy wpis. Jak już pewnie udało Wam się zauważyć, wraz ze zmianą szaty graficznej, zmienił się też trochę styl bloga, teraz jest on głównie o gotowaniu, czasem pojawi się wpis lifestylowy, niekiedy coś o zdrowiu lub dziecku. Udało mi się w jakiś sposób ukierunkować bloga w jedną stronę, nie jest on o wszystkim lecz posiada kilka głównych kategorii od których staram się nie odbiegać.

 

Chciałabym Wam jeszcze napisać krótką relację z naszej podróży do Warszawy. Kochani! Nie bójcie się podróżować z dzieckiem, naprawdę jest to do przejścia. Może zależy to też od charakteru dziecka, ale u nas było nieźle. Nie obyło się bez marudzenia i płaczu, bo taka długa podróż to dla małego dziecka cała wieczność, ale było to do zniesienia. Miałyśmy kolorowankę, kredki, książeczkę i ograniczony dostęp do Internetu, który ratował nas krótko przed Warszawą, bo mała już z całych sił domagała się bajki. Z powrotem wracaliśmy już w trójkę, więc było dużo lżej, mieliśmy tableta a na nim gry dla Lilki, więc mimo że czas powrotu był dłuższy, wcale tego nie odczuliśmy.